| Kropla drąży skałę - autor Łukasz Zegar, http://www.lukasz-zegar.pl/ , BNI SILESIA |
|
|
|
Działania networkingowe porównać metaforycznie można do wpływu wody na skałę. Wyobraźmy sobie skałę, na którą w jednym momencie wylewamy kubeł wody. Jakie zajdą na nim zmiany? Żadne. Zróbmy więc coś innego. Dwa wiadra wody. I co? Dalej nic. Trzy, cztery, pięć i sześć wiader a kamień dalej pozostaje taki jaki był. Wystarczy jednak zmienić taktykę i tę samą wodę puszczać kropla po kropli w jednym miejscu. Systematycznie kap, kap, kap...Po pewnym czasie zobaczymy zmiany na strukturze skały. Zaznaczyć należy, że zostaną wprowadzone mniejszym wysiłkiem i przy użyciu mniejszej ilości wody. Ta sama zasada dotyczy networkingu. „Wylewanie" w jednym momencie swojej oferty na potencjalnego klienta tylko Go do nas uprzedzi. Podwojenie i potrojenie wysiłków przyniesie odwrotny skutek. Jednak zmiana strategii na utrwalanie swojej osoby w świadomości, drobne gesty pomocy i sukcesywne niezobowiązujące kontakty pozwalają budować sieć i ugruntować swoją pozycję w środowisku. Mówiąc o drążeniu skały nie mam na myśli jedynie budowania w innych świadomości istnienia nas jako osób czy firm. Mam na myśli również nasze potrzeby i to czego szukamy. Ilu z nas szukając jakichś usług mówi o tym każdej napotkanej osobie? Ilu z nas komunikuje otwarcie innym czego dokładnie szuka? Na spotkaniach BNI Grzegorz Turniak przypomina o konieczności dokładnego informowania kogo i co poszukujemy. To działa jak samo spełniające się proroctwo. Jeśli szukasz wszystkiego nie znajdziesz niczego. Wystarczy jednak być świadomym czego się szuka, czego pragnie i komunikować to otwarcie światu a wtedy to otrzymamy. Oczywiście otrzymamy dokładnie to czego chcieliśmy. Jeśli więc nie określimy dokładnie czego szukamy nie miejmy później pretensji co do jakości „darów". Zasada otrzymywania tego o co prosimy jest opisywana wszędzie. Każdy w różnych źródłach może znaleźć ten prosty mechanizm. Dr Iven Misner z BNI mówi, że im dokładniej opiszemy kogo i z jakiej firmy szukamy tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś może znać tę osobę. Otwarcie mówię kogo szukam, a inni kodują moją prośbę i w późniejszym terminie ktoś kogoś spotyka, ktoś z kimś rozmawia i odpowiednia referencja trafia do naszych rąk. Osoby, które interesują się technikami kontroli świadomości mogą opisać mechanizm, w którym świadomość tworzy dokładny obraz poszukiwanej rzeczy lub osoby. Podświadomość koduje ten obraz i przechowuje go podczas gdy świadomość zajmuje się już czymś innym. Podświadomość wysyła informację do nadświadomości, która łącząc się z nadświadomościami innych ludzi przygotowuje dla nas rozwiązanie. Brzmi to trochę mistycznie, jednak osoby praktykujące wizualizację i osiągające swoje cele w ten sposób wiedzą, że coś jest na rzeczy. A może po prostu mając te obrazy w głowie mocniej się mobilizujemy. Z tym samym przesłaniem przychodzi również pismo święte w Ewangelii św. Łukasza (Łk 11,5-13): Łukasz Zegar , BNI Silesia |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|







