Jak wygląda spotkanie Grupy BNI — reportaż z sali

Reportaż z jednego poranka Grupy BNI w Krakowie: rozmowy przed siódmą, stała agenda, sześćdziesiąt sekund na firmę i biznes, który zaczyna się po wyjściu z sali.

Ten reportaż pokazuje cotygodniowe spotkanie Grupy BNI od środka — jeden poranek krok po kroku: od rozmów przed oficjalnym początkiem, przez prezentacje i rekomendacje, po to, co dzieje się, gdy sala pustoszeje.

Szósta rano, ciepły poranek, Kraków dopiero się budzi. Jedno miejsce jest już całkiem rozbudzone: restauracja Stara Zajezdnia w sercu Kazimierza. Sala wypełniona kilkudziesięcioma przedsiębiorcami, którzy rozmawiają o biznesie na długo przed oficjalnym początkiem.

To spotkanie Grupy BNI Masters — jednej z Grup, w których właściciele firm rozwijają biznes przez rekomendacje. Ten reportaż powstał kilka lat temu, ale przebieg spotkania wygląda tak samo do dziś, bo agenda jest ta sama na całym świecie.

Przed siódmą: to, po co przychodzi się wcześniej

Choć spotkanie zaczyna się o siódmej, nikt nie zjawia się na ostatnią chwilę. Wszyscy schodzą się dużo wcześniej, bo każdy chce zdążyć porozmawiać przed częścią oficjalną. Sala rozpada się na kilkanaście grupek: eleganckie stroje, wizytówki przechodzące z rąk do rąk.

Jedni opowiadają o świeżo zamkniętej transakcji, inni wracają do poprzedniego spotkania, jeszcze inni po prostu mówią, co się u nich dzieje. Wszyscy wiedzą, że te kuluarowe rozmowy bywają najbardziej owocną częścią poranka.

Siódma: agenda, która nie zmienia się od lat

„Drodzy Państwo, rozpoczynamy spotkanie!” — rozmowy cichną, wszyscy zajmują miejsca przy stołach. Prezes Grupy wita zebranych i prowadzi spotkanie według agendy obowiązującej w każdym kraju, w którym działa BNI.

Powtarzalność agendy bywa mylona ze sztywnością, a jest dokładnie odwrotnie: to ona sprawia, że spotkanie da się wpisać w kalendarz przedsiębiorcy. Grupa BNI Masters kończyła przed dziewiątą i to była dla jej Członków wartość sama w sobie.

Rysunek kreską: Członkowie Grupy przy stole, jedna osoba prezentuje przy flipcharcie z logo BNI, dwie wymieniają się wizytówką.
Jedna agenda, trzy momentyOtwarcie i networking, prezentacje Członków i Gości, na końcu rekomendacje — w tej samej kolejności na każdym spotkaniu Grupy.

Sześćdziesiąt sekund na firmę

Główną częścią spotkania są prezentacje Członków. Każdy ma sześćdziesiąt sekund, żeby powiedzieć, czym się zajmuje i — co ważniejsze — jakiego kontaktu szuka w tym tygodniu.

Na sali robi się cicho. Ludzie podchodzą do tej minuty z pomysłem: mówią o świeżo zrealizowanych projektach, o obsługiwanych klientach, rzucają hasła, które zapadają w pamięć.

  • „Szukam kontaktu do osób, które chcą sprzedać mieszkanie na osiedlu Ruczaj” — pośrednik nieruchomości.
  • „Szukam kontaktu do firmy budującej biura przy ulicy Królewskiej” — właściciel firmy z branży wyposażenia wnętrz.

Każda przekazana rekomendacja to osobna karteczka z danymi kontaktowymi. Pudełko na środku stołu wypełnia się z minuty na minutę. Potem przychodzi część, w której Członkowie dziękują za biznes zrobiony dzięki rekomendacji kogoś z sali — i to zwykle wtedy padają najciekawsze historie.

Jeden poranek, ta sama agenda na całym świecie

Grafika 3D: kilkanaście osób siedzi przy długim owalnym stole, jedna stoi u jego szczytu i mówi; na pierwszym planie dwie osoby ściskają sobie dłonie i przekazują wizytówkę, w tle duże czerwone litery BNI.
  1. 01SiódmaPrezes prowadzi według agendy
  2. 02Sześćdziesiąt sekund na firmę
  3. 03Rekomendacja to karteczka z kontaktem

Kiedy sala pustoszeje, zaczyna się właściwa część: telefony do osób z karteczek, realizacja zleceń i szukanie okazji, żeby pomóc komuś z Grupy.

Historia, która zaczęła się od bajek

Rafał Engelman opowiedział o swojej — jak sam mówi — perełce wśród rekomendacji zrealizowanych w BNI.

Firma Rafała wykonała dla tego klienta stoiska na targi w pięciu krajach: w Szwecji, Włoszech, Niemczech, Stanach Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Współpraca poszła dalej — został inwestorem i wspólnikiem tamtej firmy.

Wartość samego kontraktu na wykonanie usługi sięgnęła według jego relacji blisko pół miliona złotych. Wszystko dlatego, że ktoś zaprosił na spotkanie autorkę bajek dla firm.

Po spotkaniu spotkanie się nie kończy

Kiedy część oficjalna dobiega końca, nikt nie wychodzi. Rozmowy z poranka wracają, dochodzą podsumowania tego, co przed chwilą padło na sali. Przebywanie w towarzystwie kilkudziesięciu przedsiębiorców z różnych branż nie zdarza się w końcu codziennie.

W pewnym momencie sala jednak pustoszeje i wszyscy wracają do swoich firm. Wtedy zaczyna się właściwa część: telefony do osób z karteczek, realizacja zleceń, szukanie okazji, żeby pomóc komuś z Grupy. Kolejne spotkanie już za tydzień.

Więcej z tematu

Trzy teksty najbliższe temu, który masz przed sobą — z tego samego działu, a gdy dział jest krótki, najnowsze z magazynu.

Zobacz to w praktyce

Wszystko, o czym tu piszemy, dzieje się co tydzień przy stołach Grup BNI. Trzy strony, od których warto zacząć.

  • Uśmiechnięta przedsiębiorczyni z czerwoną teczką BNI idzie przez biuro

    Spotkanie Grupy

    Przyjdź jako Gość na spotkanie Grupy w swojej okolicy i posłuchaj, jak Członkowie przekazują sobie rekomendacje — bez zobowiązań.

    Odwiedź Grupę
  • Przedsiębiorca i przedsiębiorczyni z czerwoną teczką BNI idą, rozmawiając

    Zostań Członkiem

    Dla kogo jest członkostwo, na czym polega BNI, jak wygląda spotkanie Grupy i czy zadziała w Twojej branży.

    Co daje członkostwo
  • Dłonie na laptopie z platformą BNI University, obok czerwona teczka

    Wiedza w BNI

    Cały system edukacji BNI w jednej zakładce — od platformy BNI University po warsztaty, szkolenia i materiały wideo.

    Jak uczymy w BNI