Patryk Mazur pomaga klientom oszczędzić czas, kiedy szukają samochodu albo finansowania: leasingu, kredytu, najmu długoterminowego. Jego firma Carbe działa jak zewnętrzny menedżer floty — samochody to ponad 90 procent transakcji, ale finansuje też inne produkty.

W portfolio ma między innymi Carlsberg, LG Chem i Urticę, obsługuje również klientów indywidualnych. Firma zatrudnia 10 osób, ma oddział w Lubinie, kolejny powstaje w Warszawie. W rozmowie mówi o rekomendacjach, za które otrzymał podziękowania na ponad 7,5 mln zł, i o tym, dlaczego Członkostwo zaczyna się od celu.
Jak trafił do BNI
Do BNI trafił przypadkiem — zaprosiła go firma, z którą współpracuje. Mówi, że zawsze brakowało mu miejsca, w którym grupa przedsiębiorców wymienia się doświadczeniem i wiedzą.
„Chyba najlepsze w tym wszystkim jest to, że BNI jednoczy osoby o podobnym mindsecie, które chcą działać, wymieniać się doświadczeniami oraz uczyć się. Dzięki organizacji spotkałem wiele osób, z którymi się zaprzyjaźniłem, zrobiłem biznes i utrzymuję kontakt na co dzień.”
Rekomendacja, która połączyła dwa miasta
Podczas wyjazdu do Warszawy Patryk poznał Grzegorza z warszawskiej Grupy BNI, który zajmuje się organizacją biletów VIP na wydarzenia niedostępne w oficjalnej sprzedaży. Połączył go z innym Członkiem BNI, specjalizującym się w biletach lotniczych i sytuacjach awaryjnych.
Panowie zaczęli działać razem — efektem był wyjazd prezesów jednej z firm na mistrzostwa świata w Katarze wraz z czarterem prywatnego samolotu. Podziękowania przekroczyły 1 200 000 zł.
Drugie duże podziękowanie, na przeszło 6 milionów złotych, dotyczyło 70 samochodów zamówionych dla klientów Carbe u dealera, który również działa w BNI. Łącznie Patryk otrzymał podziękowania za biznes na kwotę przekraczającą 7,5 mln zł.
„Dzięki obcowaniu z właścicielami firm, które są wielokrotnie większe od mojej, zdobywam wiedzę oraz kontakty, których próżno szukać w książkach. To aktualna wiedza od praktyków, którzy przechodzili przez te same problemy.”
Cel jako warunek, nie ozdoba
Patryk jest zwolennikiem tezy, że z Członkostwa trzeba umieć korzystać, a to zaczyna się od konkretnego i mierzalnego celu. Błąd, który widzi najczęściej, to podejmowanie wyzwania bez określenia, po co się je podejmuje. Przystępując do jakiejkolwiek organizacji, warto zadać sobie pytanie, co dokładnie chcemy osiągnąć.
- dla jednych będzie to konkretna kwota dodatkowego przychodu,
- dla innych zysk przeliczony na czysto,
- dla jeszcze innych praktyczna wiedza i doświadczenie innych przedsiębiorców.
Najgorszym wariantem jest brak działania, bo wtedy na pewno nic się nie zmieni.
Nauka jako część biznesu
W ciągu dwunastu miesięcy Patryk ukończył 57 szkoleń z materiałów szkoleniowych BNI. Rozwinął dzięki nim kompetencje menedżerskie, które wykorzystuje w codziennym zarządzaniu firmą. Pracuje też nad własnym projektem sesji mastermind dla właścicieli firm — spotkań, na których uczestnicy omawiają konkretny problem i wspólnie go rozwiązują.
Kolejny projekt — katamarany solarne, całkowicie pozbawione silników spalinowych — powstał pośrednio dzięki rekomendacji od Członka BNI. Patryk szuka do niego partnera z doświadczeniem w handlu dobrami luksusowymi za granicą.
„Przez całe życie przyświeca mi idea, aby nigdy się nie poddawać. Często będąc w beznadziejnej sytuacji, od razu myślę nad tym, jak ją rozwiązać, nie tracąc czasu na narzekanie.”
Więcej o tym, jak z Członkostwa wyciągnąć maksimum, znajdziesz w naszym poradniku o pełnym wykorzystaniu Członkostwa w BNI.






