Droga na szczyt nigdy nie jest prosta — to zdanie brzmi jak frazes do momentu, w którym mówi je ktoś, kto stał na Mount Evereście. Szczepan Brzeski porównuje rozwijanie firmy i Grupy BNI do swoich górskich wypraw.

Zależność, którą widzi, sprowadza się do jednego: obie drogi zaczynają się od wyznaczenia celu i rozłożenia go na etapy. Z tej rozmowy dowiesz się, jak przełożyć to na cele w firmie i w Grupie.
Firma, która pracowała jak Power Team, zanim poznała BNI
Szczepan Brzeski prowadzi firmę doradczo-szkoleniową Art of Finance Doradztwo Biznesowe. W chwili tej rozmowy, pod koniec 2018 roku, miał za sobą szesnaście lat działalności i 468 zrealizowanych projektów. Do BNI dołączył w czerwcu 2017 roku.
„Po dołączeniu do BNI zdałem sobie sprawę, że w dużej mierze stosowałem już promowane przez BNI praktyki. Wraz ze swoim zespołem pracowałem na zasadzie Power Teamu, przy projektach opiewających na miliony złotych. Gdybym mógł cofnąć czas, dołączyłbym wcześniej.”
W 2018 roku 86 procent zleceń jego firmy pochodziło z rekomendacji. Sama zmiana nie polegała jednak na liczbie — duże projekty doradcze są unikalne i trudno je zdobyć ogłoszeniem. Networking dał mu dostęp do osób decyzyjnych i, jak sam to nazywa, skalowalność: widoczność w skali kraju zamiast w obrębie jednego miasta.
Sześć lat, kolejne szczyty, jeden cel
W pewnym momencie postanowił zdobyć Mount Everest i pełną Koronę Ziemi. Proces trwał sześć lat i nie zaczął się od Everestu.
Najpierw był pięciotysięczny Elbrus, przy którym nie miał pewności, czy sobie poradzi. Po nim przyszła kolej na sześciotysięczną Denali. Dopiero potem kolejne, coraz wyższe cele.
„Zdobywanie szczytów jest świetną analogią do mojej działalności w BNI. Szczególnie w kontekście budowania Grup, w których działamy.”
Od 32 do ponad pięćdziesięciu osób w Grupie
Kiedy w 2017 roku dołączył do krakowskiej Grupy BNI Victoria, działało w niej 32 przedsiębiorców. Nie ograniczył się do rozwijania własnej firmy: pełnił funkcje Koordynatora Power Teamów i Koordynatora do spraw Rozwoju. Rok później Grupa liczyła ponad pięćdziesiąt osób i miała status Grupy Platynowej.
W 2018 roku został Dyrektorem Asystującym Grupy BNI Milion — i tę rolę opisywał jako kolejny szczyt do zdobycia, trudniejszy od poprzedniego, choć niższy w rankingu popularności.
„Wyznaczanie wysokich i ambitnych celów jest kluczem do sukcesu nie tylko w biznesie, ale i w życiu prywatnym oraz w Grupie BNI. Każda osoba i każda organizacja ma swój Everest.”
Jak wyznaczać cele w BNI
Niezależnie od tego, na jakim etapie jest Twoja firma czy Grupa, cel musi być ambitny i jednocześnie realny — bo tylko taki przetrwa pierwszy miesiąc. Głównym celem członkostwa jest pozyskiwanie rekomendacji, poszerzanie sieci kontaktów i przekazywanie poleceń innym.
Przystępując do BNI, warto od razu określić dwie liczby: na jaką kwotę chcesz zdobyć zlecenia w ciągu roku członkostwa i ile rekomendacji musisz w tym celu otrzymać. Bez nich członkostwo nie jest częścią biznesplanu, tylko pozycją w kalendarzu.
- Zastosuj technikę SMART: cel konkretny, mierzalny, osiągalny, istotny i osadzony w czasie.
- Rozłóż go na etapy — Everest zdobywa się po kolejnych, niższych szczytach.
- Zaplanuj więcej czasu, niż wynika z rachunku. Zniechęcenie bierze się najczęściej z tego, że coś trwa dłużej, niż zakładałeś.
- Przewiduj przeszkody i wracaj do celu po niepowodzeniu, zamiast wymieniać go na nowy.
- Sprawdzaj postęp na bieżąco: czy priorytety się zmieniły, czy cel nie jest za duży i nie trzeba go podzielić.
- Wyznaczaj mniej celów, a nie więcej — rozproszenie kosztuje więcej niż brak ambicji.
Cel bez planu jego osiągnięcia pozostaje życzeniem — to zdanie powtarza się w literaturze o zarządzaniu w dziesiątkach wersji i jest może najkrótszym podsumowaniem tej historii. Everest też nie został zdobyty postanowieniem, tylko sześcioma latami wypraw.






