Doświadczenie BNI pokazuje, że przedsiębiorcy najchętniej nawiązują kontakty z profesjonalistami o podobnym statusie, z podobnej półki cenowej, pracującymi dla podobnych klientów. To zrozumiałe, ale umyka przy tym rzecz, która przesądza o sile sieci kontaktów: jej różnorodność.
Z tego tekstu dowiesz się, dlaczego podobieństwo osłabia sieć, kim są łączniki i jak zacząć ich szukać już na najbliższym spotkaniu.
Dlaczego podobieństwo osłabia sieć
Lubimy otaczać się ludźmi podobnymi do nas — o zbliżonych doświadczeniach i podobnym spojrzeniu na świat. Często to właśnie z nimi współpracujemy i się przyjaźnimy.
Kłopot polega na tym, że ludzie podobni do nas znają w większości tych samych ludzi co my. Sieć zbudowana wyłącznie z takich osób szybko przestaje otwierać nowe drzwi, bo wszystkie prowadzą do tego samego korytarza.
Łączniki — najcenniejsze osoby w sieci
Zróżnicowana sieć pozwala włączyć do niej osoby, które w networkingu nazywa się łącznikami: ludzi spinających ze sobą różne środowiska i grupy. To oni sprawiają, że rekomendacja przechodzi z jednego świata do drugiego. Najprostszy sposób, by ich znaleźć, brzmi przewrotnie: zbliżać się do osób, które nie są do Ciebie podobne pod żadnym względem.
Najsilniejsze Grupy, jakie widzieliśmy, były zarazem najbardziej zróżnicowane. Im większa rozmaitość branż, doświadczeń i dróg zawodowych, tym łatwiej trafić na kogoś, kto połączy ludzi w sposób, którego nikt się nie spodziewał.

Historia z hotelowej kawiarni
Jedna z dyrektorek BNI z Bostonu przyjechała kiedyś na poranne spotkanie Grupy stanowczo za wcześnie. Usiadła w hotelowej kawiarni i zagadała do starszego mężczyzny przy sąsiednim stoliku — uderzyła ją barwa jego głosu, o czym mu zresztą powiedziała. Okazało się, że jest właścicielem hotelu, a wcześniej przez lata pracował jako dziennikarz telewizyjny.
Godzinę później, na spotkaniu Grupy, jeden z Członków powiedział, że szuka kogoś, kto pomógłby mu stworzyć program radiowy. Po spotkaniu dyrektorka przedstawiła go właścicielowi hotelu. Człowiek, którego ten Członek mijał co tydzień od siedmiu miesięcy, okazał się jedyną osobą w zasięgu ręki, która mogła otworzyć mu drzwi do branży radiowej i telewizyjnej.
Nie zagadał do niego wcześniej z jednego powodu: uznał, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Co miałoby łączyć jego i właściciela hotelu?
Co z tego wynika
W budowaniu sieci kontaktów brak wspólnego mianownika bywa zaletą, a nie przeszkodą. Osoba, z którą pozornie nic Cię nie łączy, może być łącznikiem do setek ludzi, których inaczej nigdy nie poznasz.
- Buduj sieć z ludzi, którzy nie wyglądają, nie mówią i nie myślą jak Ty.
- Jedyne kryterium, jakie ma sens: żeby każdy był dobry w tym, co robi.
- Na najbliższym spotkaniu zagadaj do osoby, z którą — jak Ci się wydaje — nie masz o czym rozmawiać.






