Rachunek za udział w dużym wydarzeniu gospodarczym rzadko sprowadza się do biletu: to także dwa dni, w których firma pracuje bez właściciela, dojazd, nocleg i tydzień nadrabiania po powrocie. Przy takim koszcie warto potraktować wyjazd jak każdą inną inwestycję — czyli zapytać przed, a nie po, czego konkretnie oczekujesz.
Ten tekst prowadzi przez trzy decyzje, od których zależy, z czym wrócisz: dwie zapadają przed wyjazdem, jedna po powrocie.
Decyzja pierwsza: po co jedziesz
Są trzy rozsądne powody i one się nawzajem wykluczają w praktyce, bo wymagają zupełnie innego zachowania na miejscu.
- Po wiedzę — wtedy liczy się program, a nie lista uczestników. Wybierasz konkretne wystąpienia i wychodzisz z tych, które nie dowożą.
- Po kontakty — wtedy program jest tłem. Najważniejsze dzieje się w przerwach, przy rejestracji i wieczorem.
- Po widoczność — wtedy jedziesz jako mówca, wystawca albo partner i cała reszta jest podporządkowana temu jednemu celowi.
Wyjazd „po wszystko naraz” kończy się zwykle tym, że siedzi się na sali podczas najlepszych rozmów w kuluarach i wychodzi na kawę w trakcie jedynego wystąpienia, po które warto było przyjechać.
Decyzja druga: z kim chcesz rozmawiać
Lista uczestników albo prelegentów bywa dostępna wcześniej. Pięć nazwisk wypisanych przed wyjazdem zmienia dwa dni chodzenia po sali w dwa dni z planem. Wiadomość wysłana tydzień wcześniej — jedno zdanie o tym, kim jesteś i o czym chcesz porozmawiać — działa nieporównanie lepiej niż zaczepienie kogoś w kolejce po kawę.
Decyzja trzecia: co robisz po powrocie
Tu przepada większość wartości takich wyjazdów. Notatki zostają w telefonie, wizytówki w kieszeni marynarki, a po tygodniu wszystko wraca do normy.
Ratunek jest nudny i skuteczny: godzina w kalendarzu w pierwszy dzień roboczy po powrocie, przeznaczona wyłącznie na to, żeby napisać do ludzi poznanych na wydarzeniu i wypisać maksymalnie trzy rzeczy do wdrożenia.
„Trzy wdrożone rzeczy z jednej konferencji są warte więcej niż trzydzieści stron notatek z pięciu.”

Kiedy nie jechać
Jeżeli nie potrafisz odpowiedzieć na pierwsze pytanie — po co — to jest to najlepszy moment, żeby zostać. Wydarzenie, na które jedzie się z poczucia, że „wypada być”, kosztuje dokładnie tyle samo co wydarzenie z celem, tylko nic nie przynosi. Te same dwa dni zainwestowane w rozmowy z pięcioma osobami, które już Cię znają i wiedzą, komu Cię polecić, dają zwykle więcej.
Konferencje, szkolenia i gale organizowane przez BNI Polska — z terminami i opisem, dla kogo są:Szkolenia i konferencje






